Ochrona Twojego doświadczenia

Przewodniczący Komisji Europejskiej ostrzegł w środę firmy skłonne podążać za żądaniami Kremla.


Płacenie za rosyjski gaz w rublach „narusza europejskie sankcje”, ostrzega von der Leyen 02 / maja / 22 Piotr Cieślik Goście: 206 Ocena:

Unia Europejska zamierza odpowiedzieć Rosji. Na konferencji prasowej w środę po południu szef Komisji Europejskiej zareagował na decyzję Gazpromu o wstrzymaniu dostaw gazu do Polski i Bułgarii. Potępiając „prowokację Kremla”, Ursula von der Leyen obiecała „natychmiastową, spójną i skoordynowaną reakcję”.

  • TWOJA GMINA – wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich w Twojej okolicy.
  • Podatki 2022: wszystko, co musisz wiedzieć o zeznaniu podatkowym

ZOBACZ TAKŻE – Węgry są gotowe zapłacić za rosyjski gaz w rublach, powiedział Viktor Orban

W szczególności Komisja odpowiedziała na doniesienia mediów, że firmy energetyczne przygotowują się do zaakceptowania żądania Kremla zapłaty w rublach. „Płatności w rublach, jeśli nie są przewidziane w umowie, rzeczywiście stanowią naruszenie europejskich sankcji” – ostrzegła. Decyzja ogłoszona przez Władimira Putina „nie jest zgodna z umowami” i firmy nie powinny stosować się do tego imperatywu, w przeciwnym razie „będzie to stanowić duże ryzyko dla firm>”, ostrzegło dyrektor na szczeblu europejskim.

Dwadzieścia siedem zapewni, że "Decyzja Gazpromu będzie miała jak najmniejszy wpływ na europejskich konsumentów", powiedział przewodniczący Komisji. Polska i Bułgaria „już dostają gaz od swoich sąsiadów z Unii Europejskiej”, dodała, podczas gdy oba kraje są w ponad 50% zależne od dostaw gazu ziemnego z Rosji. „Rosja pozbawia się znaczących dochodów”, wpływając na eksport gazu do tych partnerów, powiedział rzecznik.

UE chce także „zagwarantować wystarczające dostawy i magazynowanie gazu w perspektywie średnioterminowej” i chce zmniejszyć swoją zależność od Rosji, zwracając się w stronę dostaw LNG, a w szczególności USA. „Musimy współpracować z wiarygodnymi partnerami i wzmocnić naszą niezależność energetyczną” – nalegała Ursula von der Leyen. „Era rosyjskich paliw kopalnych w Europie wkrótce się skończy” – podsumowała.

Obecnie możliwość embarga na rosyjski gaz nie została formalnie zaakceptowana przez Brukselę. Ale Bułgaria ostrzegła, że nie ulegnie rakietowi Kremla. Polska ze swojej strony ostrzegła, że jej kraj „od jesieni nie będzie już potrzebował rosyjskiego gazu”. Kraje bałtyckie również postanowiły odciąć się od dostaw z Rosji, do czego szykują się inne kraje, takie jak Francja i Niemcy. „Możliwe, że jutro (...) nie będzie już rosyjskiego gazu”, a „przygotowanie się do tych scenariuszy to nasze zadanie i my je przygotowujemy” – powiedział Bruno Le Maire, szef Bercy z końca marca.



Komentarze 0