Ochrona Twojego doświadczenia

Wskaźniki Buffetta: jak można im ufać? Zysk czy porażka?


Wskaźnik Buffetta, istotny, ale niedoskonały 26 / January / 23 Piotr Cieślik Goście: 443 Ocena: ★★★★★

Matematycznie wskaźnik Buffetta jest dość prosty. Otrzymuje się go dzieląc całkowitą kapitalizację rynkową danego kraju przez jego produkt krajowy brutto.

W czasie, gdy zaproponował ten wskaźnik w artykule magazynu Fortune, którego współautorką była dziennikarka Carol Loomis, pundit z Omaha uważał, że jest to "prawdopodobnie najlepszy pojedynczy wskaźnik tego, gdzie w danym momencie znajdują się wyceny".

Wyjaśnił, że jeśli wskaźnik zbliża się do 200%, jak to miało miejsce w 1999 i 2000 roku, "igrasz z ogniem". Innymi słowy, rynki są przewartościowane. A jeśli wskaźnik wskazuje powyżej 70% lub 80%, to zakup akcji może być faktycznie opłacalny dla inwestorów.

I właśnie po to jest ten indeks: żeby zorientować się w wycenie rynku. Czy jest on przewartościowany? Czy jest niedowartościowany? A może po prostu jest w dobrej cenie?

Ogólnie rzecz biorąc, jest to dobry wskaźnik, aby umieścić rynek w perspektywie, gdy trzeba określić, czy jest on drogi, czy nie. Nie jest on jednak ostateczny, gdyż daje jedynie ogólne pojęcie.

Powyżej średniej

W lutym 2021 roku wskaźnik Buffetta osiągnął rekordowy poziom ponad 200%. Od tego czasu rynki wycofały się, a wskaźnik również spadł.

W połowie października, gdy roczny PKB USA wynosił 25,5 bln dolarów, a wszystkie rynki wyceniane były na 39,1 bln dolarów, wskaźnik dla USA wynosił 151%, jak podaje strona Current Market Valuation.

Wciąż jest powyżej historycznych średnich, ale wraz ze spadkami na rynkach akcji wracamy do bardziej rozsądnego zakresu, w którym rynek jest lepiej wyceniany. Jednak wykorzystanie indeksu w Kanadzie jest trudniejsze, ponieważ rynki kanadyjskie są bardziej cykliczne, gdyż w większym stopniu opierają się na zasobach.

Wskaźnik ten jest podobny do cyklicznego, ponieważ rynki kanadyjskie są bardziej oparte na zasobach. Jest on również bardzo podobny do wskaźnika ceny do zysku. Wskaźnik ten może i powinien być rozpatrywany w połączeniu ze wskaźnikiem Buffetta, ponieważ nigdy nie należy polegać tylko na jednym wskaźniku w izolacji.

Bo indeks Buffetta, jak wszystkie inne, nie jest pozbawiony pułapek.

Kilka zastrzeżeń

Warren Buffett był pierwszym, który to przyznał: jego ratio jest niedoskonałe.  Wskaźnik ten ma pewne ograniczenia.

Pierwszym ograniczeniem jest to, że rynki publiczne nie reprezentują wszystkich firm w gospodarce.

Wskaźnik ten uwzględnia jedynie spółki publiczne. Ale proporcje firm publicznych i prywatnych mogą się zmieniać w czasie. A jeśli spółek publicznych jest więcej, to wskaźnik ten będzie wyższy. Nie musi to jednak oznaczać, że rynek jest przewartościowany, a przynajmniej drogi.

Drugim zastrzeżeniem jest fakt, że wskaźnik ten pomija rentowność spółek. To co nadaje wartość firmom to fakt, że generują one zyski.

Tym samym jest to jeden z pierwszych punktów - rentowność - który należy uwzględnić w swojej analizie. Z tego powodu, jeśli chcesz określić, czy rynek jest przewartościowany, będziesz patrzył bardziej na wskaźnik cena-zysk dla rynku jako całości.

A już na pewno nie podejmuj dużych decyzji inwestycyjnych na podstawie takich wskaźników. Przecież nawet jeśli rynek jako całość jest przewartościowany, nie oznacza to, że w portfelu nie ma ciekawych spółek.

Trzecie zastrzeżenie jest równie ważne. Ostatnio firmy stają się coraz bardziej międzynarodowe. To była rzeczywistość w 2001 roku, ale dziś jest jeszcze bardziej aktualna.

Przykładowo, firma może posiadać magazyny w Europie. Ale choć ta działalność gospodarcza nie jest wliczana do amerykańskiego PKB, to wartość firmy będzie to odzwierciedlać.

Jest to kolejna niekonsekwencja, na którą należy uważać. Wniosek jest taki, że nawet jeśli wskaźnik nie jest ogólnie zły, powinien być stosowany oszczędnie, a zwłaszcza w połączeniu z szeregiem innych wskaźników.



Komentarze 0